poniedziałek, 23 lipca 2012

"Rok potopu"

Nie umrzesz, zaraz przyniosą ci penicylinę, powiedziała zakonnica; tak czy inaczej, dodała, nie byłoby od rzeczy, gdybyś odmówił akt skruchy. Bandyta pokręcił głową i odparł: Nie, siostro, ja niczego nie żałuję; najwyżej tego, że nie zrobiłem więcej szkód, kiedy miałem okazję: nienawidzę społeczeństwa i nienawidzę ludzi; umarłbym zadowolony, gdybym wiedział, że po mojej śmierci będzie jeszcze więcej powodzi i trzęsień ziemi, pożarów i epidemii; chcę, żeby były wojny, zagłada i rzezie, żeby światem władała zbrodnia i rozpacz; ludzie nie zasługują na pokój ani miłosierdzie, a Bóg też nie. Niech będzie przeklęty cały świat i ten, kto go stworzył. W tej chwili odwołaj to, coś powiedział, rzekła zakonnica, to zupełna głupota iść do piekła z powodu urazy do świata. Bandyta utkwił oczy w siostrę Consuelo, spojrzenie miał szkliste, szepnął: Nie wierzę w piekło ani w niebo; a jeśli nawet istnieją, to mnie i tak wszystko jedno. Nie chcę nic wiedzieć o tym układzie, który nagradza hipokrytów, a skazuje pogrążonych w rozpaczy.

Eduardo Mendoza "Rok potopu"

"Kiki van Beethoven"

Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł, a tylu kretynów żyje...

Eric-Emmanuel Schmitt "Kiki van Beethoven"


"Myśliciel"

    Od tego dnia reputacja Urodonala jako myśliciela umocniła się wyraźnie w całym La-Houspignole. Czyhano na najdrobniejsze słówko: tu trzeba wyznać, że Duch nie objawił się więcej. Jednak pewnego dnia podczas lekcji fizyki profesor zapytał go z lekcji o prądzie elektrycznym:
- Cóż więc oznacza drgnięcie wskazówki galwanometru?
- Że płynie prąd… odparł Urdonal.
Ale to jeszcze było nic. Ciągnął dalej:
- Że płynie prąd albo że galwanometr jest zepsuty…, z pewnością znajdzie pan w środku mysz.
      Wówczas małemu Urodonalowi wypłacono stypendium, i mając czternaście lat ukończył on nauki, nie wymyśliwszy nic nowego; lecz już wiedziano, do czego mógł być zdolny.
      Pod koniec studiów okrył się olśniewającą chwałą podczas lekcji filozofii.
- Przeczytam wam myśl Epikteta – powiedział profesor.
I przeczytał:
„Jeśli chcesz kroczyć naprzód w studiowaniu wiedzy, nie obawiaj się uchodzić na zewnątrz za głupca i za szaleńca”.
- I wzajemnie… - powiedział cichutko Urodonal.
      Profesor skłonił się przed nim.
- Moje drogie dziecko – powiedział – nie mam cię już czego uczyć.
      Ponieważ Urodonal podniósł się i wyszedł zostawiwszy na wpół uchylone drzwi, profesor zawołał za nim przyjacielsko:
- Urodonalu… pamiętaj… drzwi zawsze muszą pozostać otwarte lub zamknięte…
- Drzwi zawsze muszą być – odparł Urodonal – otwarte, zamknięte lub wyjęte, jeśli istnieje pilna potrzeba naprawienia zamka.
      Po czym Urodonal oddalił się i wsiadł w pociąg do Paryża, aby podbić stolicę.

Boris Vian "Myśliciel" w: "Blues dla czarnego kota"